Audyt operacyjny. Dyskretnie.
Jesteś najcenniejszym i najbardziej zmęczonym zasobem swojej firmy.
Coś w maszynie nie działa. Może wszystko idzie przez Ciebie. Może sprzedaż nie dowozi. Może ludzie mówią Ci to, co chcesz słyszeć, a nie to, co jest.
Ja to ustalam - od dołu, bez filtrów.
Metoda
Wchodzę cicho. Wychodzę z liczbami.
- 01
Wejście pod przykryciem
Wchodzę jako zwykły współpracownik. Analityk, człowiek od Excela. Bez groźnego tytułu, więc bez mechanizmów obronnych. Twoi ludzie mówią mi, jak jest naprawdę.
- 02
Dane u źródła
Nie czytam prezentacji. Biorę surowe dane z Twoich systemów i sprawdzam je z fizycznym stanem. Fakty, nie opinie.
- 03
Proces od dołu
Schodzę na najniższy poziom. Rozmawiam z ludźmi, którzy wykonują robotę. Tam widać, gdzie ucieka marża i kto naprawdę ciągnie wynik.
- 04
Raport i plan
Dostajesz odszumiony obraz sytuacji i plan, co zmienić. Bez lania wody. Tylko to, co działa.
Dlaczego jeden człowiek
Bez zarządu, bez biura, bez narzutu.
Nie mam zarządu do utrzymania. Nie mam biura, za które płacisz w stawce. Nie mam narzutu.
Masz jeden punkt kontaktu i jeden punkt odpowiedzialności. Wiesz, kto przyjdzie - i wiesz, kto odpowie za wynik. Nie ma się za kim schować. Po obu stronach.
O liczbach
Nie rzucam liczb na wiatr
Demaskacja + sojusz
Inni pokażą Ci »wzrost marży o 5%« i »sprzedaż w górę o 20%«. Możesz to zweryfikować? Nie. Papier przyjmie wszystko, a te liczby bierze się z powietrza. Ja nie rzucam liczb na wiatr. Nie dlatego, że nie mam wyników - dlatego, że szanuję Twój czas i nie chcę go zabierać marketingowym bełkotem.
Dlaczego jedna liczba kłamie
Wynik to system naczyń połączonych. Ja poprawię dostępność produktów, pogoda podbije nienaturalnie sprzedaż, ale wzrost kosztu transportu zabije marżę. Jedna liczba udaje, że świat jest prosty - i właśnie dlatego kłamie. Czasem procent nie drgnie, czasem wystrzeli ponad miarę. Ale w obu przypadkach wniosek będziesz miał ten sam, widoczny bez Excela: proces działa lepiej.
Prawdziwy wynik
Prawdziwego wyniku nie szukaj w tabeli. Szukaj go w swoim kalendarzu. Wychodzisz o szesnastej. Zespół podejmuje decyzje bez Ciebie. W niedzielę nikt nie dzwoni. Ludzie kończą dzień z poczuciem, że zrobili, co mieli - a nie że połowa została na jutro. Klienci dostają odpowiedzi na czas. Tego nie da się pokazać na slajdzie z wykresem. Albo to masz, albo nie.
Dyskrecja
Chcesz case study? Przykłady konkretnych działań? Podam je w trakcie rozmowy.
Przed / po
Właściciel pracował czternaście godzin dziennie. Każda decyzja przechodziła przez niego.
Po pół roku wychodził o szesnastej, a zespół podejmował osiemdziesiąt procent decyzji sam.
Firma nie wiedziała, dlaczego marża spada. Wszyscy patrzyli nie tam, gdzie trzeba.
Po audycie problem wyszedł na jaw. Proces naprawiony, spadek zatrzymany.
Ludzie bali się mówić, co nie działa.
Po wejściu pod przykrywką wyszło na jaw, co naprawdę hamuje robotę. Decyzje przyspieszyły.
FAQ
Dlaczego tak
Dlaczego tu nie ma konkretów ani danych kontaktowych?
Żeby zrozumieć, jak działają procesy w Twojej firmie - na najniższym poziomie. Żeby usłyszeć od Twoich pracowników szczerą opinię o tym, co trzeba naprawić. Potrzebuję ich zaufania. Bez strachu, że doniosę na nich do Ciebie. Do firmy wchodzę pod przykrywką operacyjną. Jako niegroźny współpracownik.
Czy to etyczne?
Tak. Dla mnie liczy się proces i dobro Twojej firmy. Bać się powinni tylko ci, którzy Ci szkodzą. A tych widzę szybko - czytam, co naprawdę dzieje się między ludźmi.
Warunek konieczny do rozpoczęcia współpracy
Szanuję wiedzę o firmie – Twoją i Twoich pracowników. Nie przychodzę z gotowymi schematami »bo sprawdziły się u innych«. Często właściciel deklaruje chęć zmiany, ale nie jest na nią gotowy.
Zmiany konsultuję z Tobą – chyba że chcesz dać mi pełną autonomię.
Ale musisz mi zaufać. Jeśli powiem, że trzeba wprowadzić zmianę – wprowadzamy ją.
Bez wymówek.
Strategiczne »tak« lub »nie« należy do Ciebie. Jeśli jednak każda operacyjna decyzja ma czekać na Twój podpis – nie będę w stanie Ci pomóc. A wiesz dlaczego? Bo nadal chcesz być wąskim gardłem swojej firmy.
Warunki
Płacisz za wynik
Nie każę Ci wierzyć na słowo. Płacisz za wynik, który sam pomożesz zdefiniować.
Niska stawka bazowa pokrywa koszty operacyjne - od pierwszego dnia.
Potem ustalamy, co dla Ciebie znaczy »lepiej«.
Chcesz twardych liczb - ustalamy cel liczbowy.
Chcesz wychodzić z biura o szesnastej z poczuciem, że firma hula - ustalamy to jako cel.
Cel osiągnięty = premia za sukces.
Kto nie dowozi, nie proponuje success fee.
Kontakt
Napisz, co nie działa. Odpowiem, czy mogę pomóc - i czy w ogóle jest sens rozmawiać.



